sobota, 18 lipca 2015
Soul Eater - Na Wieki : Prolog + Rozdział I
Dla niej słowo "na zawsze" miało wielkie znaczenie , oszustwa i kłamstwa ojca doprowadziły do rozwodu z jej matką . Mama mówiła jej , że będą "na zawsze" razem , lecz i ona zawiodła .
Myślała , że nie ma już osoby , która została by z nią , lecz nagle ktoś taki się pojawił ....
Był słoneczny , letni dzień , Maka postanowiła wybrać się na mały spacer . Gdy Soul zauważył wychodzącą przyjaciółke , zerwał sie z kanapy i podbiegł do niej .
- Gdzie Idziesz ? - Zapytał zaciekawiony .
- Na spacer , za niedługo wróce - Powiedziała dziewczyna , po czym wyszła .
Soul wrócił na kanape i zaczął grać w swoją ulubioną grę na konsoli .
Maka szła szerokimi ulicami Death City , rozmyślając jak pokonać Meduse .
Musimy ją pokonać zanim wskrzeszy Kishina .
Nagle niebo zaczęło robić się pochmurne , a ulice miasta stały się ponure . W tym czasie Maka poczuła dusze wiedźmy , lecz zanim zdąrzyła zareagować coś uderzyło ją w głowe po czym straciła przytomność .
Soul siedział na kanapie , gdy nagle poczuł , że jego mistrzyni grozi niebezpieczeństwo . Szybko wstał i wybiegł z mieszkania . Chłopak biegał po ponurych ulicach miasta szukając przyjaciółki .
-Maka ! Gdzie jesteś ? - Krzyczał Soul , lecz ani razu nie uzyskał odpowiedzi .
Nagle zauważył na jednej z uliczek czerwoną plame , ciekwy co to podszedł do niej . Okazało się , że to niewielka plama krwi , Chłopak powąchał ją i od razu rozpoznał , z przerażenia aż zdrętwiał ....
-Maka ..... - Powiedział cicho .
Ohayo ! To ja Daria , wiem że trochę krótki ten rozdział , ale obiecuje że następny będzie dłuższy .
Zobaczyłam komentarze i większość była na Soul Eater .. Mam nadzieję , że się spodobało . ^.^
Sayonara ! :3
A jeszcze coś , mam dla was opowiadanie w wersji książki .. xD
Dla niej słowo "na zawsze" miało wielkie znaczenie , oszustwa i kłamstwa ojca doprowadziły do rozwodu z jej matką . Mama mówiła jej , że będą "na zawsze" razem , lecz i ona zawiodła .
Myślała , że nie ma już osoby , która została by z nią , lecz nagle ktoś taki się pojawił ....
Był słoneczny , letni dzień , Maka postanowiła wybrać się na mały spacer . Gdy Soul zauważył wychodzącą przyjaciółke , zerwał sie z kanapy i podbiegł do niej .
- Gdzie Idziesz ? - Zapytał zaciekawiony .
- Na spacer , za niedługo wróce - Powiedziała dziewczyna , po czym wyszła .
Soul wrócił na kanape i zaczął grać w swoją ulubioną grę na konsoli .
Maka szła szerokimi ulicami Death City , rozmyślając jak pokonać Meduse .
Musimy ją pokonać zanim wskrzeszy Kishina .
Nagle niebo zaczęło robić się pochmurne , a ulice miasta stały się ponure . W tym czasie Maka poczuła dusze wiedźmy , lecz zanim zdąrzyła zareagować coś uderzyło ją w głowe po czym straciła przytomność .
Soul siedział na kanapie , gdy nagle poczuł , że jego mistrzyni grozi niebezpieczeństwo . Szybko wstał i wybiegł z mieszkania . Chłopak biegał po ponurych ulicach miasta szukając przyjaciółki .
-Maka ! Gdzie jesteś ? - Krzyczał Soul , lecz ani razu nie uzyskał odpowiedzi .
Nagle zauważył na jednej z uliczek czerwoną plame , ciekwy co to podszedł do niej .
Okazało się , że to niewielka plama krwi , Chłopak powąchał ją i od razu rozpoznał , z przerażenia aż zdrętwiał ....
-Maka ..... - Powiedział cicho .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz